Jasiek przed 郵ubem bardzo prosi swoja Hanusie, 瞠by mu si oddala przed 郵ubem.
- Jasiu, nie oddam ci si, bo chce by do 郵ubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu zawsze mnie g這wa boli...

Matka zwraca si do c鏎ki:
- Sko鎍zy豉 16 lat i musimy powa積ie porozmawia. Jak ci si podobaj m篹czy幡i?
- No c騜 mamusiu, to ju nie to, co dawniej...

Pie軼i ch這pak - dziewczyn.
On: - Kochanie, czy ty masz piersi?
Ona: - G逝pie pytanie, oczywi軼ie ze mam!
On: - To czemu nie nosisz ?!

Wieczorem na 豉wce w parku siedzi ch這pak z dziewczyn. Ch這pak nami皻nie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna si pyta:
- Co robisz?
- Szukam piersi.
- Piersi s z przodu.
- Tam ju szuka貫m...

M捫 przy豉pa 穎n z kochankiem.
- Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja le輳 w 堯磬u?!

Ona: O czym my郵isz?
On: A o tym samym co i ty...
Ona: Ty 鈍inio!!!

Ja do Magdy.
- Magda, chod, ci bzykn!
- Nie mog, mam okres.
- Ej, Magda, ty ci庵le z t szko陰...!

Kumpel wywi您a si wobec kolegi z obietnicy za豉twienia pa do towarzystwa.
- Wiesz co, ale one niezbyt pi瘯ne.
- Dobra, stary, troch gorza造 i jako b璠zie!
- Tyle w鏚ki to my nie mamy.

Po逝dnie, czyli czas gdy wszyscy porz康ni m篹owie s w pracy... Dziesi徠e pi皻ro, czyli bardzo niebezpieczny balkon... W 堯磬u panienka korzystaj帷 z nieobecno軼i ma鹵onka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem kto puka do drzwi! Szybki Lopez ubiera kurtk,
spodnie, czapk i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z 堯磬a, narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym
ruchem r瘯i je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomnia貫m but闚...

Przychodzi c鏎ka do matki i m闚i:
- Mamusiu, jestem w ci捫y!
- Dziecko, a gdzie ty mia豉 g這w ?
- Pod kierownic, mamusiu.

Grupa turyst闚 z przewodnikiem spaceruje po Pary簑. Przewodnik m闚i:
- W豉郾ie przechodzimy obok s造nnego paryskiego burdelu.
- Dlaczego obok?!!

Na wyspie jest trzech rozbitk闚: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesi璚iolatek. Na s御iedniej wyspie by豉 naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca si w fale i krzyczy:
- P造闓y do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Zbudujmy najpierw tratw.
A siedemdziesi璚iolatek:
- Po co, st康 te dobrze wida.

Pewna kobieta chcia豉 kupi w璕orza w sklepie, ale nie mo瞠 si zdecydowa. M闚i, 瞠 wszystkie takie ma貫, obmacuje je podejrzliwie i ugniata... Na to sprzedawczyni:
- Prosz pani! W璕orzyki nie kutasiki - w r瘯u nie urosn!

Faceta bola 這kie. Poszed do lekarza ale lekarz kaza mu tylko przynie嗆 mocz do analizy. Go嗆 si wnerwi i do butelki wla mocz 穎ny, c鏎ki, sw鎩 i doda jeszcze oleju silnikowego. Zani鏀 lekarzowi i po dwoch dniach przyszed po diagnoz. A brzmia豉 ona nast瘼uj帷o:
- C鏎ka jest w ci捫y, 穎na ma kochanka, olej w pa雟kim samochodzie nadaje si tylko do wymiany a pan niech przestanie wali konia w wannie to nie b璠zie pana bola 這kie...

Po powrocie z wojny w Zatoce Perskiej dziennikarz pyta na lotnisku spadochroniarza:
- Co b璠zie pierwsz rzecz jak uczyni pan po powrocie do domu?
- No wie pan... Nie widzia貫m 穎ny 6 m-cy... No rozumie pan...
- No dobrze. Co b璠zie drug rzecz po powrocie do domu
- Zdejm spadachron...

<< poprzednie 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 nast瘼ne >>