Chodnikiem biegnie przera穎na kobieta, a za ni gro幡ie sapi帷 wielki m篹czyzna. W ko鎍u ona nie ma ju si. Staje, odwraca si do niego i krzyczy:
- Poddaje si, niech mnie pan gwa販i, tylko nie zabija!
- Gwa單 si pani sama, ja si 酥iesz na poci庵!

- Czy twoi rodzice nie irytuj si, 瞠 ze mn chodzisz? - pyta ch這piec swojej sympatii.
- Nie! Oni my郵, ze ty jeste dziewczyn!

Rozmawiaj dwie plotkarki:
- O Krysi nie mo積a powiedzie z貫go s這wa...
- To porozmawiajmy o kim innym!

- Mamo Czy 豉two jest dotrzyma tajemnicy??
- Nie wiem c鏎eczko, nigdy nie pr鏏owa豉m!

Przy ognisku siedz: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna i pal fajk pokoju. W pewnym momencie Winnetou wstaje i odchodzi w mrok. Po chwili s造cha:
- ΣP! Aua!!! i Winnetou wraca z ogromnym guzem na czole. Nic jednak nie m闚i, tylko siada przy ognisku i pali dalej fajk. Po chwili wstaje Inczuczuna i odchodzi w ciemno嗆. I zn闚 s造cha:
- ΣP! Aua! i Inczuczuna wraca z ogromnym guzem na czole. Jest jednak india雟kim wodzem, wi璚 spokojnie i bez s這wa siada przy ognisku gdzie pali swoj fajk. Widz帷 to Old Shatterhand wstaje i rusza w ciemno嗆. I zn闚 s造cha:
- ΣP! Aua!!! i Old Shatterhand wraca do ogniska z ogromna bul na czole i siada przy ognisku bez s這wa. Widz帷 to Winnetou m闚i do Old Shatterhanda:
- Widz, 瞠 m鎩 bia造 brat te nadepn掖 na te cholerne grabie.

- M篹czyzna w 鄴速ych slipkach ma natychmiast opu軼i teren p造walni - wrzeszczy ratownik.
- A dlaczego mam wyj嗆?
- Bo pan sika.
- Wszyscy to robi.
- Ale tylko pan z trampoliny.

Dw鏂h filozof闚 przy obiedzie:
- Po co je嗆? I tak g...o z tego!
- Z g這du jeszcze nikt si nie zesra.

Na brzegu jeziora stoi dw鏂h w璠karzy. Przed nimi p造waj帷y na nartach cz這wiek znika pod wod. Ruszaj mu na ratunek. Po chwili wyci庵aj topielca na brzeg. Reanimuj, robi sztuczne oddychanie.
- Roman - m闚i nagle jeden z w璠karzy - to chyba nie ten. Nasz mia na nogach narty, a ten ma 造篤y.

- Co s造cha? Jak si miewa twoja 穎na? - pyta kolega dawno nie widzianego koleg i w tym momencie uprzytamnia sobie, ze jego 穎na nie 篡je. Wi璚 szybko dodaje:
- Wci捫 na tym samym cmentarzu?

Trener z這軼i si na zawodnika:
- Ile razy mam ci powtarza, ze konkurencja, w kt鏎ej startujesz nazywa si tr鎩skok. To znaczy, ze odleg這嗆 17 metr闚 masz pokonywa trzema skokami, a nie jednym.

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ci皻y, 瞠 nie pogadasz. Przychodzi sta造 klient i siada na fotelu. Szef m闚i do Jasia:
- Masz go軼ia ogoli elegancko, a spr鏏uj go zaci望 to dostaniesz w 貫b.
Jasio dr膨cymi r瘯ami zabiera si do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew si leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient da si udobrucha. Jasio ko鎍zy robot Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zaci掖 klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie g逝pi ch這piec, uchyli si i oberwa klient. Szef przeprasza, kaja si. Klient znowu wybacza. Jasio ko鎍zy robot Goli.. goli.. i CIACH, ucho spad這 na pod這g ! Jasio rozgl康a si przestraszony i m闚i do klienta
- Panie kopnij Pan to pod st馧, bo nas szef pozabija.

By sobie cz這wiek dobry, m康ry, ale bardzo brzydki. Nam闚iony przez przyjaci馧, podda si operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodzi ze szpitala, wpad pod ci篹ar闚k i zgin掖. Jego dusza pow璠rowa豉 do nieba. Kiedy stan掖 przed obliczem Boga, zapyta z 瘸lem:
- Dlaczego mi to zrobi貫, Bo瞠?
- Wybacz, synu, ja ci po prostu nie pozna貫m.

Roztargniony profesor pyta swoja sekretark:
- Czy by豉 pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wiecz鏎 sp璠zi豉m w 堯磬u...
- Tak, tak. No i co? Du穎 by這 ludzi?

Do osiedlowego sklepu przychodzi facet i krzyczy:
- Poprosz o zapa趾i!
- Panie - odpowiada kioskarka - co pan tak wrzeszczysz? Nie jestem g逝cha! A jakie pan chcesz? z filtrem, czy bez?

υwi rybak ryby, ale cholery nie bior. Siedzi tak mocz帷 sobie kija przez pi耩 godzin g這dny, niewyspany i mokry, bo tu jeszcze deszcz zacz掖 pada i w ko鎍u powiada:
- Kur..!!! Jakbym nie wiedzia, 瞠 to uspokaja nerwy, to bym to wszystko rzuci w choler!

<< poprzednie 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 nast瘼ne >>