Kubu¶ Puchatek, jak to prawdziwy niedĽwiedĽ, zapadał na zimę w sen zimowy ss±c łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa ¶winia, bezwstydnie to wykorzystywał.

Przychodzi Puchatek do sklepu mięsnego i pyta się:
- Czy jest wieprzowina?
Na to sprzedawca:
- Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy, zaczyna strzelać i krzyczy:
- To za Prosiaczka!!!

- Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubu¶ Puchatek - Krzy¶ dał nam dziesięć baryłek miodu do podziału. To na każdego będzie po osiem.
- Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem
- Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem!

Płynie kajakiem Kubu¶ Puchatek z Prosiaczkiem. Płyn±... płyn±... spoko machaj± wiosełkami... Nagle Kubu¶ Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubu¶ Puchatek:
- A bo wy ¶winie zawsze co¶ knujecie!